✍ Redakcja serwisu Autofin
Silnik 1.2 PureTech nie jest jednostką, którą trzeba automatycznie skreślać. Ma dobre osiągi, niewielkie spalanie i sprawdza się w codziennej jeździe. Przy zakupie używanego auta najważniejsze są jednak wersja silnika, historia wymian oleju oraz stan rozrządu.
Największej ostrożności wymagają starsze odmiany z paskiem rozrządu pracującym w oleju. Zadbany egzemplarz z udokumentowanym serwisem może przejechać wysoki przebieg, natomiast zakup auta bez historii może oznaczać kosztowną naprawę już na początku użytkowania.
1.2 PureTech należy do rodziny trzycylindrowych silników benzynowych EB. Pierwsze wolnossące wersje pojawiły się na rynku na początku poprzedniej dekady, a odmiany turbodoładowane upowszechniły się od 2014 roku. Jednostkę montowano między innymi w samochodach Peugeot, Citroën, DS i Opel.
W zależności od wersji silnik występował między innymi z mocą 82, 100, 110 i 130 KM. Odmiany wolnossące mają prostszą konstrukcję, natomiast wersje turbo zapewniają lepszą elastyczność i sprawniejsze przyspieszanie. Właśnie dobre osiągi przy niedużej pojemności były jedną z głównych przyczyn popularności tej jednostki.
Silnik występuje między innymi w modelach Peugeot 208, 2008, 308, 3008 i 5008, Citroën C3, C4, C4 Cactus, C4 Picasso i C5 Aircross, DS 3 i DS 4 oraz Opel Crossland, Grandland, Corsa i Astra. Podobna nazwa silnika nie zawsze oznacza jednak identyczną konstrukcję, dlatego przed zakupem trzeba ustalić konkretną wersję po numerze VIN.
Opinie o 1.2 PureTech są podzielone, ale nie wynikają wyłącznie z problemów technicznych. Wielu kierowców chwali ten silnik za sposób, w jaki pracuje w lekkich i średniej wielkości samochodach.
Największy problem nie polega więc na tym, że każdy 1.2 PureTech jest zły. Różnica między dobrym a ryzykownym egzemplarzem wynika przede wszystkim z wersji rozrządu oraz sposobu serwisowania auta.
W wielu starszych odmianach 1.2 PureTech zastosowano pasek rozrządu pracujący wewnątrz silnika, w kontakcie z olejem. Takie rozwiązanie miało ograniczyć hałas i tarcie. W praktyce okazało się jednak bardzo wrażliwe na jakość oleju, właściwą specyfikację oraz częstotliwość jego wymiany.
W części samochodów pasek zaczynał pęcznieć, rozwarstwiać się lub kruszyć wcześniej, niż oczekiwano. Oderwane fragmenty materiału mogły trafić do układu smarowania i osadzić się na smoku pompy oleju, czyli sitku, przez które pompa zasysa olej z miski.
Gdy fragmenty paska ograniczą przepływ oleju, może spaść ciśnienie smarowania. Wtedy zagrożone są nie tylko elementy silnika, lecz także turbosprężarka. Zignorowanie komunikatu o niskim ciśnieniu oleju może doprowadzić do bardzo kosztownej awarii.
Częste krótkie przejazdy, niedogrzewanie silnika i praca na zimno mogą sprzyjać przedostawaniu się niewielkiej ilości benzyny do oleju. Rozcieńczony olej gorzej chroni silnik, a jego skład może przyspieszać degradację paska. Dlatego auto użytkowane głównie na krótkich miejskich odcinkach wymaga szczególnie dokładnego sprawdzenia.
Nie oznacza to, że każda jazda po mieście uszkodzi rozrząd. Problem rośnie wtedy, gdy krótkie trasy łączą się z długimi przerwami między wymianami oleju albo zastosowaniem oleju niezgodnego z wymaganiami konkretnej wersji silnika.
Najbardziej znanym problemem jest pogarszający się stan mokrego paska. Nie zawsze dochodzi od razu do jego zerwania. Częściej najpierw pojawia się pęcznienie, pękanie krawędzi lub łuszczenie materiału, a następnie zanieczyszczenie układu olejowego.
Resztki paska mogą ograniczyć dopływ oleju do pompy. Objawem może być komunikat o ciśnieniu oleju, zapalająca się kontrolka lub niepokojąca praca silnika. Takiego ostrzeżenia nie wolno ignorować ani kasować bez ustalenia przyczyny.
Część egzemplarzy zużywa więcej oleju między przeglądami. Przyczyną nie musi być sam rozrząd. W grę mogą wchodzić między innymi zużycie pierścieni tłokowych, nagar, nieszczelności lub wcześniejsza jazda ze zbyt niskim poziomem oleju.
Przed zakupem warto zapytać sprzedającego nie tylko o wymiany oleju, lecz także o dolewki. Odpowiedź typu „ten silnik tak ma” nie powinna kończyć sprawdzania. Duże lub regularne ubytki wymagają diagnostyki.
W wersjach turbo zanieczyszczony olej albo zbyt niskie ciśnienie smarowania może przyspieszać zużycie turbosprężarki. Objawami mogą być spadek mocy, nietypowy świst, dymienie lub błędy zapisane w sterowniku silnika.
Nierówna praca nie zawsze oznacza uszkodzony rozrząd. Przyczyną mogą być również świece, cewki, wtryskiwacze albo nagar. Dlatego przed zakupem nie wystarczy posłuchać silnika przez kilka sekund. Potrzebna jest jazda próbna i diagnostyka komputerowa.
Praca silnika na zimno może ujawnić niepokojące odgłosy, takie jak metaliczne stuki, szuranie, głośne klekotanie albo nierówna praca. Takie dźwięki są powodem do dokładniejszej kontroli, ale sam odsłuch nie potwierdzi stanu mokrego paska rozrządu.
W załączonym dokumencie serwisowym znajduje się pozycja dotycząca akustycznej kontroli łańcucha rozrządu za pomocą aplikacji w smartfonie. Taka procedura dotyczy silnika z łańcuchem i nie jest metodą oceny mokrego paska w starszym 1.2 PureTech.
W przypadku PureTecha z paskiem dźwięk silnika jest tylko jednym z sygnałów ostrzegawczych. Stan paska trzeba ocenić fizycznie, a przy podejrzeniu jego degradacji sprawdzić również układ olejowy.
Najlepiej uruchomić samochód całkowicie zimny. Silnik rozgrzany przed przyjazdem kupującego może pracować ciszej i ukryć część objawów. Jeżeli sprzedający nie pozwala na zimny rozruch albo auto jest zawsze przygotowane wcześniej, warto zachować ostrożność.
W tym silniku dokumenty i sposób serwisowania są równie ważne jak aktualna praca jednostki. Sam niski przebieg nie daje gwarancji bezpieczeństwa, jeżeli olej był wymieniany rzadko, auto jeździło głównie na krótkich odcinkach albo nie kontrolowano paska.
Nie. Widoczna część paska może wyglądać poprawnie, mimo że problem rozwija się w innym miejscu. Kontrola przez wlew oleju jest przydatna, ale nie zastępuje pomiaru szerokości paska, oceny jego krawędzi ani sprawdzenia układu smarowania.
Brak dokumentu nie dowodzi, że rozrządu nie wymieniono, ale kupujący nie ma wtedy pewności, kiedy i w jakim zakresie wykonano usługę. W takim przypadku koszt pełnej kontroli lub wymiany warto uwzględnić w cenie samochodu.
Nie należy stosować jednego terminu do wszystkich silników 1.2 PureTech. Dokładny harmonogram zależy od wersji, roku produkcji, numeru VIN i planu serwisowego konkretnego samochodu. Sam producent zaleca sprawdzenie właściwego terminu w książce serwisowej pojazdu.
W praktyce przy starszych odmianach z mokrym paskiem wielu specjalistów zaleca wymianę oleju częściej niż przy długich interwałach serwisowych. Rozsądną zasadą jest olej co roku lub po około 10–15 tys. km, zwłaszcza gdy auto jeździ głównie po mieście. Zawsze trzeba jednak użyć oleju o normie przewidzianej dla konkretnego silnika.
Oznaczenie 0W-30 lub 5W-30 nie wystarcza. Dwa oleje o tej samej lepkości mogą mieć inne normy i dodatki. Przy mokrym pasku niewłaściwy olej może zwiększyć ryzyko jego degradacji. Najbezpieczniej dobrać produkt po numerze VIN i aktualnych zaleceniach producenta.
Termin wymiany paska również trzeba ustalić na podstawie dokumentacji auta. Jeżeli pasek wykazuje pęknięcia, pęcznienie, strzępienie lub przekracza dopuszczalną szerokość, nie należy czekać do planowanego terminu.
W kolejnych latach wprowadzano zmiany materiału paska, aktualizowano zalecenia serwisowe i rozszerzano kontrolę problematycznych jednostek. Nie oznacza to jednak, że każdy samochód po określonym roku jest automatycznie wolny od ryzyka. Najpewniejszą metodą pozostaje sprawdzenie wersji po VIN i historii konkretnego egzemplarza.
Nowa generacja silnika 1.2 stosowana między innymi w układach hybrydowych 48 V otrzymała rozrząd łańcuchowy. Producent podaje, że duża część podzespołów została przeprojektowana, dlatego nie należy traktować jej jako identycznej konstrukcji ze starszym PureTechem z mokrym paskiem.
Najczęściej mokry pasek rozrządu. Kluczowe znaczenie mają częste wymiany właściwego oleju, kontrola paska oraz stan układu smarowania.
W wybranych nowych wersjach zastosowano łańcuch rozrządu i przebudowano znaczną część silnika. Nadal wymaga regularnego serwisu, ale nie ma tego samego problemu mokrego paska.
Stellantis uruchomił program wsparcia dotyczący wcześniejszych generacji silników 1.0 i 1.2 PureTech, w których wystąpiło nadmierne zużycie oleju lub przedwczesna degradacja paska rozrządu. W określonych warunkach ochrona może obejmować koszty części i robocizny do 10 lat lub 180 tys. km.
Program nie oznacza automatycznej refundacji każdej naprawy. Znaczenie mają między innymi data zdarzenia, przebieg, sposób serwisowania, dokumenty oraz spełnienie warunków producenta. Przed zakupem warto sprawdzić numer VIN i zapytać autoryzowany serwis, czy dany samochód był objęty naprawą, kampanią lub dodatkowym wsparciem.
Nie da się podać jednej granicy trwałości. Wśród użytkowników są samochody z przebiegami przekraczającymi 200 tys. km, a nawet zbliżającymi się do 300 tys. km. Z drugiej strony poważne problemy mogą pojawić się znacznie wcześniej, jeżeli pasek nie był kontrolowany, olej wymieniano zbyt rzadko albo ignorowano jego ubytki.
Przebieg jest więc tylko częścią oceny. Auto z większym przebiegiem, regularnie serwisowane i posiadające faktury, może być bezpieczniejszym wyborem niż samochód z małym przebiegiem, ale bez potwierdzonej historii.
Cena zależy od modelu, wersji silnika, zakresu prac oraz regionu. Sama wymiana kompletnego rozrządu zwykle oznacza wydatek liczony w tysiącach złotych. Jeżeli pasek zaczął się kruszyć, może być konieczne zdjęcie miski olejowej, oczyszczenie smoka, wymiana oleju i filtrów oraz kontrola ciśnienia smarowania.
Gdy zanieczyszczenia doprowadziły do uszkodzenia turbiny albo silnik pracował ze zbyt niskim ciśnieniem oleju, rachunek może wzrosnąć do kilku lub kilkunastu tysięcy złotych. Dlatego najtańszy egzemplarz bez historii rzadko jest najlepszą okazją.
Faktura powinna pokazywać zakres prac. Wymiana samego paska po jego degradacji może nie wystarczyć, jeżeli resztki materiału pozostały w układzie olejowym. Warto sprawdzić, czy skontrolowano lub oczyszczono smok pompy oleju oraz czy po naprawie zmierzono ciśnienie oleju.
Tak, ale nie w ciemno. Zadbany 1.2 PureTech może zapewnić dobrą dynamikę, niewielkie spalanie i przyjemną jazdę. Najbezpieczniejszy jest samochód z jasną historią, regularnymi wymianami właściwego oleju i udokumentowaną kontrolą lub wymianą rozrządu.
Większej ostrożności wymaga auto bez faktur, z nieznaną historią dolewek oleju, komunikatami o ciśnieniu smarowania albo paskiem, którego stanu nikt wcześniej nie kontrolował. W takim przypadku trzeba wkalkulować pełny przegląd i możliwą wymianę rozrządu albo poszukać innego egzemplarza.
Warto rozważyć zakup, gdy: wersja silnika została dokładnie ustalona, historia serwisowa jest udokumentowana, olej wymieniano regularnie, a stan rozrządu potwierdził warsztat.
Lepiej odpuścić, gdy: sprzedający nie ma dokumentów, nie potrafi powiedzieć, ile oleju dolewa, silnik zgłasza błędy ciśnienia oleju albo nie zgadza się na niezależne oględziny.
Nie. Wiele starszych wersji korzysta z paska pracującego w oleju, ale w nowej generacji wybranych silników 1.2 zastosowano łańcuch. Rodzaj rozrządu najlepiej ustalić po numerze VIN, a nie tylko po roku produkcji i mocy.
Starsze odmiany z mokrym paskiem mają znany problem z jego przedwczesną degradacją oraz możliwym zużyciem oleju. Nie oznacza to jednak, że każdy egzemplarz ulegnie awarii. Największe znaczenie mają historia serwisowa, właściwy olej i regularna kontrola rozrządu.
Zmniejsza ryzyko, ale ważny jest zakres wykonanej usługi. Jeżeli stary pasek się kruszył, trzeba sprawdzić także smok pompy i cały układ olejowy. Sam nowy pasek nie usunie zanieczyszczeń, które pozostały w silniku.
Nie w sposób pewny. Niepokojące odgłosy mogą wskazywać na problem, ale mokry pasek trzeba obejrzeć i zmierzyć. Oficjalna kontrola akustyczna widoczna w niektórych dokumentach serwisowych dotyczy łańcucha rozrządu w innym silniku, a nie paska 1.2 PureTech.
Nie ma problemu mokrego paska i jest w dużej części przeprojektowaną konstrukcją. Nadal trzeba jednak regularnie wymieniać olej i sprawdzić historię samochodu, ponieważ łańcuch nie zwalnia z prawidłowego serwisowania.
Może to być dobry wybór, jeżeli wymiana jest potwierdzona fakturą, wykonano pełny zakres potrzebnych prac, a silnik nie zużywa nadmiernie oleju i nie ma błędów ciśnienia smarowania. Sam zapis „rozrząd wymieniony” bez dokumentów nie daje takiej pewności.
Na co zwrócić uwagę przy zakupie używanego auta?
Jak sprawdzić historię samochodu po numerze VIN?
Samochód z komisu – na co uważać przed zakupem?
Ile kosztuje wymiana rozrządu i kiedy trzeba ją wykonać?
Silnik 1.5 BlueHDi – awarie, opinie i na co uważać?
AUTOFIN
Finansowanie samochodów
Kontakt
pn–sb: 10:00–22:00
📞 660 202 604
📧 biuro@autofin.pl
AUTOFIN Marek Michta
NIP: 6591172752
REGON: 290774219
© 2015–2025 AUTOFIN / Marek Michta All rights reserved.