Autor: Redakcja serwisu Autofin
Zakup auta w komisie jest opłacalny, pod warunkiem szczegółowej weryfikacji. Sprawdź historię VIN, stan techniczny i dokumenty. Uważaj na ograniczone gwarancje i nie ulegaj presji sprzedawcy.
Zakup używanego samochodu to decyzja obarczona ryzykiem, a komisy samochodowe budzą skrajne emocje. Ten kompleksowy, używane samochody z komisu poradnik, ma na celu rozwiać wątpliwości. Wyjaśnimy, jak odróżnić rzetelnego sprzedawcę od oszusta, na co zwrócić uwagę podczas oględzin i jak bezpiecznie sfinalizować transakcję, aby inwestycja w auto z komisu była satysfakcjonująca.
Komis samochodowy to wyspecjalizowany plac, gdzie prowadzona jest sprzedaż pojazdów używanych. Model biznesowy może opierać się na kilku filarach, a zrozumienie pochodzenia auta jest pierwszym krokiem do oceny potencjalnego ryzyka. Samochody trafiają do komisu z różnych źródeł: mogą to być auta pozostawione w rozliczeniu przez klientów kupujących nowy pojazd w salonie, samochody poleasingowe, pojazdy wstawione w komis przez prywatnych właścicieli (umowa komisowa) lub auta importowane z zagranicy, często po niewielkich uszkodzeniach.
Każde z tych źródeł ma swoją specyfikę. Auta z polskiej sieci dealerskiej i poleasingowe zazwyczaj mają udokumentowaną historię serwisową. Pojazdy sprowadzane wymagają szczególnej czujności, ponieważ ich przeszłość bywa trudniejsza do zweryfikowania. Rzetelny komis powinien transparentnie informować o pochodzeniu pojazdu i udostępnić wszelkie posiadane na ten temat dokumenty.
Wiele komisów kusi klientów ofertą „gwarancji” na zakupiony samochód. Należy jednak podchodzić do tych obietnic z dużą ostrożnością. Najczęściej oferowana gwarancja to w rzeczywistości polisa ubezpieczeniowa od zewnętrznej firmy, która ma bardzo wąski zakres i mnóstwo wyłączeń. Obejmuje zazwyczaj tylko poważne awarie głównych podzespołów (silnik, skrzynia biegów) i często wymaga partycypacji w kosztach naprawy. Nie jest to gwarancja w rozumieniu producenckim.
Znacznie ważniejszym instrumentem ochrony prawnej jest rękojmia. Kupując samochód od firmy (a taką jest komis), konsument jest chroniony przepisami kodeksu cywilnego. Rękojmia obejmuje wady fizyczne i prawne pojazdu, które istniały w momencie zakupu, a o których kupujący nie został poinformowany. Sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi przez dwa lata, przy czym istnieje domniemanie, że wada wykryta w ciągu pierwszego roku istniała już w chwili sprzedaży. To potężne narzędzie, którego nieuczciwi sprzedawcy starają się unikać, np. poprzez zaniżanie wartości na fakturze.
Zanim w ogóle usiądziesz za kierownicą, musisz przeprowadzić dokładny audyt dokumentacji i historii pojazdu. To etap, który pozwala odsłonić problemy niewidoczne gołym okiem. Podstawą jest numer VIN (Vehicle Identification Number), który stanowi DNA każdego samochodu. Poproś sprzedawcę o jego udostępnienie i nie polegaj na numerze z ogłoszenia – zweryfikuj go z tabliczką znamionową i dokumentami.
Mając numer VIN, należy wykupić szczegółowy raport historii pojazdu w jednym z popularnych serwisów (np. autoDNA, Carfax). Raport taki może ujawnić informacje o szkodach komunikacyjnych, oryginalnym przebiegu, wezwaniach serwisowych czy nawet o tym, czy auto nie służyło jako taksówka.
Następnie przeanalizuj dokumenty: dowód rejestracyjny, kartę pojazdu (jeśli została wydana), polisę OC i książkę serwisową. Sprawdź spójność danych, dat i pieczątek. Każda nieścisłość powinna zapalić czerwoną lampkę.
Pozytywna weryfikacja dokumentów to zielone światło do oceny fizycznego stanu auta. Oględziny zewnętrzne i wewnętrzne, a przede wszystkim jazda próbna, to moment prawdy. Właśnie tutaj kluczowe staje się hasło: zakup auta z komisu na co uważać. Nie daj się zwieść lśniącemu lakierowi i wyczyszczonemu wnętrzu – to standardowe przygotowanie pojazdu do sprzedaży.
Checklista oględzin i jazdy testowej
Przed podjęciem decyzji, warto zabrać ze sobą miernik grubości lakieru, aby sprawdzić, czy auto nie było powtórnie malowane, co mogłoby wskazywać na powypadkową przeszłość. Dokładnie obejrzyj opony – nierównomierne zużycie może świadczyć o problemach z zawieszeniem lub geometrią. Podczas jazdy próbnej zwróć uwagę na pracę silnika, płynność zmiany biegów, ewentualne stuki w zawieszeniu i skuteczność hamulców. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest jednak umówienie się na przegląd przedzakupowy w niezależnym warsztacie lub Autoryzowanej Stacji Obsługi (ASO). Opinia fachowca jest warta każdej złotówki.
Karoseria: Sprawdź szczeliny między elementami, odcień lakieru i ewentualne ślady korozji. Użyj miernika lakieru.
Wnętrze: Oceń stopień zużycia kierownicy, gałki zmiany biegów i foteli w stosunku do deklarowanego przebiegu.
Silnik: Poszukaj wycieków, posłuchaj pracy na zimnym i rozgrzanym silniku. Sprawdź poziom i kolor oleju.
Jazda próbna: Przetestuj auto w różnych warunkach – w mieście i na trasie. Sprawdź działanie klimatyzacji, elektroniki i wszystkich systemów.
Renoma komisów bywa różna, a negatywne samochody z komisu opinie często biorą się z nieuczciwych praktyk stosowanych przez sprzedawców. Do najczęstszych „grzechów” należy cofanie liczników, sprzedawanie aut po poważnych wypadkach jako „bezwypadkowe” czy tuszowanie usterek mechanicznych za pomocą tanich, tymczasowych rozwiązań. Sprzedawcy mogą też stosować presję psychologiczną, aby skłonić klienta do szybkiej decyzji.
Teksty takie jak „mam już innego chętnego, kto pierwszy da zaliczkę, ten bierze” czy „to wyjątkowa okazja, która się nie powtórzy” mają na celu wyłączenie racjonalnego myślenia. Nigdy nie podejmuj decyzji pod presją czasu. Nie wpłacaj zaliczki ani zadatku bez podpisania umowy rezerwacyjnej, która precyzyjnie określa warunki zwrotu pieniędzy, jeśli np. przegląd techniczny wykaże poważne wady. Pamiętaj, że pośpiech jest najgorszym doradcą przy tak poważnym zakupie.
Zwrot samochodu bez podania przyczyny (jak w sklepie internetowym) nie jest możliwy. Można natomiast odstąpić od umowy lub żądać obniżenia ceny, jeśli auto ma istotną wadę ukrytą, o której sprzedawca nie poinformował. Podstawą do tego jest wspomniana wcześniej rękojmia.
To potoczne określenie, które nie ma mocy prawnej. Jest to jedynie dżentelmeńska umowa ze sprzedawcą, że w razie natychmiastowej awarii (np. w drodze do domu) pomoże on w jej usunięciu. Zawsze lepiej polegać na prawie (rękojmia) niż na nieformalnych obietnicach.
Choć proceder ten jest nielegalny i karalny, wciąż się zdarza. Dlatego tak ważna jest weryfikacja historii pojazdu za pomocą raportów VIN oraz sprawdzenie wpisów w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP), gdzie odnotowuje się przebieg podczas badań technicznych.
Zaliczka co do zasady jest zwrotna. Jeśli do transakcji nie dojdzie, sprzedawca powinien ją zwrócić. Inaczej jest z zadatkiem – jeśli kupujący się rozmyśli, zadatek przepada. Jeśli sprzedawca wycofa się z umowy, musi zwrócić zadatek w podwójnej wysokości. Zawsze precyzuj w umowie, z jaką formą masz do czynienia.
Podstawą do negocjacji są twarde argumenty. Każda wykryta usterka, rysa, zużyte opony czy zbliżający się termin wymiany rozrządu to powód do obniżenia ceny. Warto też sprawdzić ceny podobnych modeli na rynku, aby mieć punkt odniesienia. Zachowaj spokój i bądź przygotowany na odejście od stołu, jeśli cena nie będzie satysfakcjonująca.
Automotive Financing
AUTOFIN
AUTOFIN
NIP: 6591172752
REGON: 290774219
Marek Michta.
© 2015–2025 AUTOFIN / Marek Michta. All rights reserved.
Kontakt
pn–sb: 10:00–22:00
📞 660 202 604
📧 biuro@autofin.pl